O nas

Natalia Skrzypczak

Prezes Fundacji

Matka założycielka o sercu tak wielkim, że mogłoby wypełnić zaczną dziurę - i to ledwo! To właśnie ona od najmłodszych lat, jako mała Natalka kochała zwierzęta i marzyła o adopcji psa, a dziś jako dorosła Natalia pomaga tym najbardziej potrzebującym, zapomnianym i sponiewieranym przez człowieka istotom. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych, z najgłębszych czeluści ziemi wyciągnie sposoby na pomoc psom i kotom, a nawet królikom. Codziennie sprawia, że świat staje się lepszym miejscem. Zaczęła niewinnie, jako wolontariuszka a dziś może śmiało się chwalić tym, że uratowała niejedno życie. Dla was to prezes fundacji, dla nas wzór do naśladowania.

Martyna Kiliszewska

Członek Rady Zarządu

Kocia mama. Bohaterka. Niezłomna wojownicza. Tylko i aż tyle możemy o niej powiedzieć. To osoba, która nie wiadomo skąd ma czas i miejsce na pomoc kolejnym kocim sierotom. Musimy uważać co jej przekazujemy - nie zdążymy dokończyć myśli, a ona już pędzi na ratunek kotom, pozostawiając za sobą tylko pęd wiatru. To z nią rozmawiacie o adopcjach kotów, to ona pomaga Wam dopasować idealnego kociego członka rodziny. Chodząca encyklopedia kotów. Gdy obudzisz Martynę w środku nocy i zapytasz o jakiegokolwiek podopiecznego, wyrecytuje Ci jego cały życiorys, wtrącając w to śmieszne anegdotki z jego żyćka. Przy niej każdy kot może czuć się bezpiecznie, bo nikt tak jak ona nie otacza ich troską i bezwarunkową miłością. Nawet kosztem swojego snu.

Jerzy Piotrowski

Członek Rady Zarządu

To osoba, bez której nie byłoby fundamentów naszej Fundacji – zarówno tych formalnych, jak i emocjonalnych. Jeden z tych, którzy pierwsi uwierzyli, że można zmieniać świat małymi krokami, zaczynając od pomocy tym najbardziej bezbronnym – zwierzętom. Nie szuka rozgłosu, nie zabiega o zasługi. Jest z nami od początku – choć często znika na dłużej, gdy wraca, natychmiast przypomina, jak ogromne znaczenie ma zaangażowanie, skromność i prawdziwa pasja. Zimą i latem można go spotkać na schroniskowych ścieżkach, kiedy w milczeniu, z cierpliwością i ciepłem wyprowadza naszych podopiecznych na spacer. Psy go znają i ufają mu od pierwszego spojrzenia. I może to jest najpiękniejsze w jego historii – że prawdziwe bohaterstwo nie potrzebuje fanfar. Wystarczy cichy gest, uważne spojrzenie i obecność wtedy, gdy naprawdę jest potrzebna. Dla nas to ktoś więcej niż wolontariusz. To jeden z filarów. Przyjaciel. Inspirowane źródło siły i wartości, na których zbudowaliśmy wszystko.

Magdalena Wątroba

Wiceprezes Fundacji

Agata Mucharska

Członek Rady Zarządu

Artur Krysiak

Wiceprezes Fundacji

Paweł Skrzypczak

Wiceprezes Fundacji

 

Nasze wolontariuszki

Agnieszka Czerwonka

Człowiek orkiestra - złapie cały miot kotów, przepracuje z psem jego problemy, zawiezie do weterynarza, założy zbiórkę, a w między czasie wstawi post na socialach i przygotuje profesjonalną grafikę. Wszyscy się zastanawiamy kiedy to wszystko robi - jej doba ma zdecydowanie więcej niż 24h. Nikt nie prowadzi adopcji tak jak ona, każdy psiak, który wychodzi spod jej skrzydeł do domu może być pewny, że to dom na zawsze. Edukuje przyszłych opiekunów i nie ukrywa najważniejszych informacji, a do tego jest emocjonalnym supportem w pierwszych dniach po adopcji. Co jeszcze robi Agnieszka? Oczywiście prowadzi dom tymczasowy dla kociaków. Mimo, że ma już tymczasowicza, to nigdy nie odmówi pomocy innej, kociej biedzie. Jej dom jest bezpiecznym przystankiem dla kotów, które czekają na swoją wymarzoną rodzinę. Dobry duszek fundacyjnego teamu, na którego można liczyć w każdej kwestii.

Julia Rok

Jedna z dwóch naczelnych wolontariuszek, mała osóbka o wielkim sercu. Chodzący dowód, że w małym ciele wielki duch. Życie dało jej nie małego pstryczka w nos - od zawsze kochała psy, natomiast jej związek z kotami można by określić jako ,,to skomplikowane’’. Właśnie dlatego to ona jest domem tymczasowym dla kotów, które są w ciężkiej sytuacji zarówno zdrowotnej, jak i behawioralnej. Tak, kocha je ponad życie i jest dla nich najlepszą kocią zastępczą mamą na świecie. Specjalizuje się w szybkiej reakcji na potrzeby zwierząt - szczególnie kotów, których przecież nie lubi.

Maja Mikosz

Druga wolontariuszka, bez której mielibyśmy związane ręce. Mimo, że sama ma je dwie, to wykonuje pracę za co najmniej trzy osoby. Mimo, że czasem chce schrupać małe kociaki i wytarmosić fafle słodkich piesków, szanuje ich granice i otacza je należytą opieką. Pracuje z psami, dowodzi rzeczy dla kotów, szuka domów tymczasowych i stałych - robi wiele, choć sama twierdzi, że nie robi nic szczególnego. Może i wygląda jak blond aniołek, ale niech was to nie zwiedzie - drzemie w niej dusza wojowniczki, która zawsze stanie w obronie zwierząt.

Natalia Berus

Każda organizacja potrzebuje działu, który generuje ,,koszty’’. Mamy więc ją - babe od marketingu, która pomaga nie tylko w kwestii social mediów, ale również projektów na rollupy i wszystkie te rzeczy, dzięki którym można zobaczyć cząstkę fundacji w przestrzeni okolicznych miast. Coś pomoże ze zdjęciami, coś tam nagra, coś tam skleci w grafikę, coś tam porobi na stronie - może właśnie pisze te opisy? Nie zobaczycie jej na zdjęciach, bo jako członek media teamu zawsze działa gdzieś z ukrycia.

Katarzyna Łukaszewska

Nie tylko drugi członek media teamu, ale również matka chrzestna całego tego zamieszania - bo to właśnie ona zebrała nas wszystkich i utworzyła jeden zgrany zespół. Również działa z ukrycia, ale jej działalność możecie podziwiać na co dzień. To dzięki niej zwierzęta znajdują domy, dzięki niej tworzą się grafiki. A wszystko to za sprawą pięknych zdjęć, które robi. Choć sama twierdzi, że to przecież nic wielkiego i każdy by tak umiał to wiemy, że nie. Doświadczenie, poczucie estetyki, umiejętności ale przede wszystkim serce, które oddaje w pełni zwierzakom na sesjach sprawiają, że powstają te małe-wielkie dzieła sztuki. Dba o komfort zwierząt, jednocześnie uchwycając ich piękno na fotografiach. I to wszystko w wolnym czasie - swoją drogą chyba ma go dużo, bo zawsze można na nią liczyć!

Kinga Plasun

Nasza prywatna pisarka. Osoba, która mimo ścisłego umysłu włada językiem polskim niczym szablą. To właśnie jej opisy kotów czytacie. To spod jej pióra wychodzą piękne historie tworzone na podstawie krótkich opisów. Nikt tak jak ona nie potrafi przedstawić piękna charakteru kotów i przelać go na papier. Jej opisy zapierają dech w piersiach, wywołują uśmiech na twarzy ale i wzruszenie. To dzięki niej nawet te niezauważone przez świat koty mogą zaznać nieco chwały, blasku i uznania. Nie ma osoby na świecie, która nie chciałaby zostać opisana przez Kingę. To więcej niż opisy. To emocje, które możemy przeżyć dzięki słowom, które dla nas spisuje.

Wiktoria Rok

Jeśli prawdą jest, że wiek to tylko liczba, to Wiktoria jest tego znakomitym dowodem. Najmłodsza kruszynka teamu, która wnosi tyle mądrości, że niejedna osoba z doświadczeniem życiowym mogłaby pozazdrościć i się od niej uczyć. Niezwykla ilość ciepła i dobroci, która w niej drzemie jest inspiracją dla każdego, kto spotka ją na swojej drodze. Artystyczna dusza, zestawiona z ogromem empatii pozwala kreować niezwykłe pomysły, dzięki którym podopieczni fundacji mogą śnić o lepszym jutro. A jej zdolności? One pozwalają te kreacje materializować i inspirować całą resztę teamu. Nie ważne czy organizowana jest sesja zdjęciowa, bazarek czy szeroko rozumiany event, Wiktoria zawsze zgłasza pełną gotowość. Nie ma, że "boli" - bezdomniaki potrzebują! Czegoś się nie da stworzyć własnymi rękami? Please - potrzymaj jej soczek i patrz jak tworzy najpiękniejsze dzieła, w najpiękniejszym celu.